Forum sanepid.forumoteka.pl Strona Główna sanepid.forumoteka.pl
Opis Twojego forum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pensje w sanepidzie
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum sanepid.forumoteka.pl Strona Główna -> Co nas boli
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O?wiatówka
Gość





PostWysłany: Pon Wrz 20, 2010 10:18 am    Temat postu: Pensje w sanepidzie Odpowiedz z cytatem

Pensje w sanepidzie to żenada - niedługo najniższe wynagrodzenie krajowe nas przebije. Gdzie nam do wynagrodzeń oświaty czy służby zdrowia.
Niestety sami siedzimy cicho. Jak przychodzi do akcji protestacyjnej to naszej stacji pojechały 3 osoby na 85 zatrudnionych. Żeby była jasność na zarobki narzeka 100 % załogi. Fakt że minęły chyba dwa lata od tej "wyjątkowej moblizacji związków zawodowych". To w cudzysłowie to ironia. Zagrożą im że rozwiążą inspekcję sanitarną i okazuje się, że nie ma problemów.
Trzeba zawiesić wydawanie wniosków na ekshumację, przestać robić wymazy, nie dawać zgody na nowe obiekty w nadzorze..... Oczywiście powiedzą, że funkcjonariusze państwowi ble.. ble..., jakoś lekarze mogli odejść od łóżek pacjentów.
Powrót do góry
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 11:15 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
go??...
Gość





PostWysłany: Pon Sty 03, 2011 12:10 pm    Temat postu: pensyjki Odpowiedz z cytatem

Dziwię się, że nikt n ie podtrzymuje tego tematu. czyżbyście byli tak bardzo ubezwłasnowolnieni, czy tez tak bardzo zadowoleni ze swoich zarobków? Ja jestem oczywiście po stronie oświatówki i popieram nasze pensje to żenada.
Powrót do góry
jaki? go??
Gość





PostWysłany: Pon Sty 03, 2011 1:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A czy podtrzymanie tematu podniesie nasze pensje? trzeba wziąć za d....y związki zawodowe i niech robią to co do nich należy a nie tylko patrzą czy im nie będzie źle jakoś nie pojechali pod Parlament Europejski jak się dowiedzieli że nie będą podlegać 10% zwolnieniom. szkoda że nie mam w stacji przedstawicieli związkowych (za mało pracowników). Gdzie waloryzacja płac choć równa z inflacją? Rozumiem zamrożenie płac w budżetówce ale jakoś nauczyciele mogli dostać (wywalczyć) podwyżki, te 30% podwyżki sprzed dwu czy trzech lat jakoś też nie widzę. ciągnę dwa stanowiska pracy w cenie jednego (czysty zysk dla skarbu państwa) wręcz cudownie jest
Powrót do góry
Sansei
Moderator


Dołączył: 27 Lis 2008
Posty: 774

PostWysłany: Pon Sty 03, 2011 6:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dokładnie już na temat naszych pensji nie da się za wiele napisać, są w sumie zamrożone, żadnych podwyżek nie będzie to i bez zmian - żenada... ale jak zaciskamy pasa w budżetówce to wszystkim i niech nie biadolą, że nauczyciele to tacy są strategiczni, bo jak im nagle pojawi się na horyzoncie jakaś kolejna wydumana grypa to trzęsąc portkami na kogo się będą oglądać? Na nauczycieli?
My jesteśmy najsłabszą inspekcja, jakoś tyle innych potrafiło się wybronić spod tych cięć a u nas pokornie jak cielęta, a nasi inspektorzy sami na talerzu podkładają pracowników i zwalniają, byle sami siedzieli na fajnych stołeczkach jeszcze te kilka lat, byle bliżej emeryturki... zamiast walczyć i nawet pracować normalnie, jak zabraknie kasy na działalność w maju to rząd będzie musiał coś zrobić i dać kasy (może zamiast nauczycielom podwyżek to nam niezbędnych finansów do istnienia), a tak skoro w tym roku za tyle damy radę to w przyszłym się przykręci jeszcze bardziej śrubę - odejmie jeszcze kasy i też przeciepiemy, tak?!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
wogo
Forumowy wymiatacz


Dołączył: 11 Maj 2009
Posty: 139

PostWysłany: Pon Sty 03, 2011 9:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie twierdzę, że jest dobrze. ale mam kilka pytań:
Może warto zmienić zawód?
Może warto zdobyć nowe kwalifikacje i rozstać się z tą instytucja.
Może warto zainwestować w własny biznes?
Może warto odpowiedzieć sobie na pytanie: co mnie trzyma w sanepidzie?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Baśka co ma fajny biust
Pro User


Dołączył: 29 Lis 2009
Posty: 51

PostWysłany: Pon Sty 03, 2011 11:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdecydowanie TAK na wszystkie cztery pytania mój mały Wogo-wymiataczu. :rotfl:
Nikt z nas, a na pewno nie ja, nie szedł na studia po to, żeby pracując w zawodzie zarabiać tyle co kasjerka w markecie lub sklepowa za ladą. :afro: Bo po co te studia. :crazy: A skoro jest jak jest z kasą w naszej firmie i nie zapowiada się lepiej przez następne kilka lat, to trzeba albo zmienić firmę, albo zawód, albo męża, albo bogato wyjść za mąż i pracować dla przyjemności, albo ku udręce innych. :> Twisted Evil
Osobiście polecam pierwsze dwa. Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Madzialenna
Semi-pro User


Dołączył: 19 Lip 2010
Posty: 33

PostWysłany: Wto Sty 04, 2011 8:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mhm-pewnie,ze tak na wszystkie cztery pytania. Tylko pytanie piąte brzmi-za co?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Madzialenna
Semi-pro User


Dołączył: 19 Lip 2010
Posty: 33

PostWysłany: Wto Sty 04, 2011 8:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

aha-i zapomniałam dodać,że nasza pani kierownik labo powiedziała kiedyś,że Ona nie rozumie naszych żadań i jęków o podwyzki,że powinniśmy pracować "ku chwale ojczyzny" Rolling Eyes i wszystko na ten temat
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
wogo
Forumowy wymiatacz


Dołączył: 11 Maj 2009
Posty: 139

PostWysłany: Wto Sty 04, 2011 9:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Do Baśka co ma fajny biust: nikt nie szedł na studia po to, żeby pracując w zawodzie zarabiać tyle co kasjerka w markecie lub sklepowa za ladą, lecz po to, aby mieć wiedzę i umysł na tyle otwarty, aby nie być "skazany" na sanepid. Tu "kłania się" wybór kierunku studiów i klasy uczelni.
Nawiasem mówiąc, przeraża mnie widok młodych inżynierów budownictwa lub inżynierii środowiska, zatrudnionych w NZ [bez szans na awans, uprawnienia, sensowną płacę itp]. Zachęcam Ich, aby zadbali o swój rozwój zawodowy, odpuścili sobie pracę "ku chwale ojczyzny". A za 3 lata po uzyskaniu uprawnień budowlanych ocenili, czy to się opłaciło... No, chyba, że chcą pracować dla przyjemności, albo ku udręce innych.
Do Madzialenny: napisałaś "Tylko pytanie piąte brzmi-za co?". Proszę, rozwiń swoje pytanie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
johnysept
User


Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 5

PostWysłany: Wto Sty 04, 2011 2:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1600 zł brutto młodszy asystent - nie tego się człowiek spodziewa po studiach. Nawet wspomniane sprzedawczynie ze sklepów spożywczych mają przeciętnie po 2000 zł brutto.

Efekt -> jeszcze jakieś pół roku doświadczenia i spadam bez żadnych skrupułów. Pracę zawsze się znajdzie jeśli masz wykształcenie, doświadczenie i jesteś dobry/dobra w tym co robisz. Więc nie płakać że pensje takie, że męża bogatego trzeba mieć, tylko myślcie co zrobić żeby było lepiej. Proste.

Chyba, że ktoś już się zasiedział w sanepidzie i po 15 latach pracy rzeczywiście nic mu się nie chce tylko narzekać potrafi i wylewać łzy jakie to ciężkie życie jest... Dłuższa praca w budżetówce, co by to nie było czy PSSE, RDOŚ, urzędy miejskie czy ministerstwa zawsze uwsteczniają. Po prostu ile się można zajmować tymi samymi sprawami, tymi samymi przepisami. Więc półtora roku to jest optimum długości pracy w sanepidzie i wtedy moim zdaniem to jest naprawdę niezły start w karierze.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Agilent
Site Admin


Dołączył: 03 Lip 2007
Posty: 757

PostWysłany: Wto Sty 04, 2011 8:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Problem ze zmiana pracy jest taki. Konczac studia masz marne szanse na dobra prace od razu. Biorac pod uwage obecne bezrobocie (czy to sprzed kilku lat) nawet do sanepidu nie jest w tej chwili latwo sie dostac (!!o zgrozo!!). Konczac kierunek taki jak biologia, chemia, tech, zywnosci, ochrona srod, biotechnologia ... no coz to nie sa zle kierunki ale nie wszedzie jest po nich praca. Wiec na poczatek bierze sie co popadnie... a popada sanepid, bo maja male wymagania. I tu pojawia sie kwestia wyboru - czy stawiasz na A) rozwoj i zdobywanie doswiadczenia (jak by nie bylo) i jest to tylko stopien do dalszego rozwoju sciezki zwodowej czy stawiasz na B) ciulanie na dzialke i siedzenie w sanepidzie do smierci.
ad B) no coz ...
ad A) nie jest latwo sie wyrwac z sanepidu, bo tak na prawde uwstecznia i PSSE czy WSSE w CV nie rzuca na kolana i ciezko dorwac cos sensownego nawet po 3 latach pracy. Moze to jeszcze zalazy do dzialu, bo jak pisze Wogo w budowlance to co innego ale taki mikrobiolog heh Smile

Moze zamiast marudzic w tym watku kilka pomyslow na dzialalnosc alo na kierunki rozwoju zawodowego? Mowie powaznie.

_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sansei
Moderator


Dołączył: 27 Lis 2008
Posty: 774

PostWysłany: Wto Sty 04, 2011 9:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Madzialenna napisał:
aha-i zapomniałam dodać,że nasza pani kierownik labo powiedziała kiedyś,że Ona nie rozumie naszych żadań i jęków o podwyzki,że powinniśmy pracować "ku chwale ojczyzny" Rolling Eyes i wszystko na ten temat


Trzeba się było zapytać czy ona tez tak pracuje, a może zarabia za wiele i dla dobra ogółu podzieli się swoją pensją Wink tak by było wszystkim po równo Wink Przy okazji używaj opcji edycji i nie pisz posta pod postem Wink


Jeszcze co do szukania pracy... niektóre PSSE są w niezbyt dużych miejscowościach, gdzie o pracę krucho itp. no i ogólnie niektórym może łatwo powiedzieć "to se zmieńcie pracę" ale łatwiej się mówi niż to zrobić....
Poza tym nie każdy może założyć swoją działalność, w końcu sami szefowie nic nie zdziałają są też potrzebni pracownicy...
A jeśli chodzi o pracę u prywaciarza, to z doświadczenia wiem, ze tu sanepid ma swoje plusy, pensja mizerna, ale są przestrzegane całkiem dobrze przepisy i prawa pracownicze, przynajmniej w kilku stacjach które znam tak jest, no chyba e u was inaczej, ale raczej nie ma problemów z urlopem, ba nawet czasem na niego wyganiają, nie ma szarej strefy zarobków, wszystko oficjalnie, odpowiedzialność jest rozłożona na wielu pracowników, wiele szczebli, tempo pracy jest całkiem spokojne - nie ma zasuwania na akord.... żaden szef nie wrzeszczy wściekły na ciebie... weekendy, święta wolne, po pracy zamykasz drzwi i cześć, nikt nie zadzwoni w środku nocy z jakimś pytaniem czy sprawą itp.... to tak w skrócie bo jeszcze by się kilka rzeczy znalazło.
Jednak dodam, by nie było za kolorowo, że zwłaszcza z obecna sytuacją - redukcjami i zarobkami, morale jest bardzo złe, wręcz fatalne, prestiż naszej instytucji to już nie tylko dno ale i metr pod mułem... nie wspominając o naszych rządzących, czy to bezpośrednio niektórych dyrektorach/inspektorach niezaradnych i tez w ciągłej trwodze o swe stołki, czy olewających wszytko co poniżej włodarzach jednostek wyższego rzędu... nieudolnych "ekspertach" z tylko teoretycznym (albo i bez tego) doświadczeniem próbujący ustalić bezsensowne przepisy... o kumoterstwie - im wyżej tym gorszym, o zatrudnianiu na ważnych stołkach ludzi z ulicy co nie mają pojęcia o funkcjonowaniu inspekcji - braku "ciągłości wiedzy i doświadczenia" w zatrudnianiu pracowników w jednostkach odpowiadających za merytoryczne wsparcie, bo jak inaczej nazwać, ze w wojewódzkiej zatrudniani są ludzie z ulicy, którzy nie byli nawet w terenie, a maja niejako służyć radą i wsparciem innym, czy wytycznymi dla powiatówek... jakby awans do WSSE nie mógł być naturalną koleją awansowania osób z doświadczeniem z PSSE, dobra może starczy żali Wink
Cóż niektórzy są leniwi i jeszcze tu siedzą... po prostu zasiedzenie, wygodnictwo... trudno powiedzieć, a może czasem ciut łatwiej jest być po tej stronie barykady i być wymagającym pewnych spraw, niż być po drugiej i musieć te wymagania spełniać.

Co do pomysłów i działalności po sanepidzie a z wykorzystaniem zdobytej wiedzy/doświadczenia, to cóż zależy na jakiej się jest sekcji, no i w jakim mieście z jakim przemysłem/możliwościami, z niektórych sekcji można być dość szybko podkupionym zwłaszcza w odpowiednio dużych miastach z odpowiednim przemysłem/firmami....
Ale proponuj może oddzielny wątek na takie rozważania?!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
wogo
Forumowy wymiatacz


Dołączył: 11 Maj 2009
Posty: 139

PostWysłany: Wto Sty 04, 2011 11:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Poza tym nie każdy może założyć swoją działalność, w końcu sami szefowie nic nie zdziałają są też potrzebni pracownicy..." - błąd w rozumowaniu: należy wykorzystać swoją wiedzę, a nie siłę fizyczną [lub intelekt] pracowników najemnych.
Do czego wykorzystać? Zapytajcie Wujka Googla o "doradztwo sanepid", to może traficie np. na to:
http://www.olx.pl/q/sanepidu/c-207
i zobaczycie na czym można zarabiać wykorzystując wiedzę i praktykę zdobytą w sanepidzie. Także "kończąc kierunek taki jak biologia, chemia, technologia żywności, ochrona środowiska, biotechnologia ..."
Nie ma nieprzydatnego kierunku studiów - jest "zamknięty umysł" i myślenie "jestem megi i mi się należy". "Robaczki" przed nazwiskiem świadczą o umiejętności uczenia się nowych rzeczy.
No, chyba, że ktoś woli pracę w sanepidzie która "ma swoje plusy, pensja mizerna, ale są przestrzegane całkiem dobrze przepisy i prawa pracownicze, przynajmniej w kilku stacjach które znam tak jest..., ...raczej nie ma problemów z urlopem, ba nawet czasem na niego wyganiają, nie ma szarej strefy zarobków, wszystko oficjalnie, odpowiedzialność jest rozłożona na wielu pracowników, wiele szczebli, tempo pracy jest całkiem spokojne - nie ma zasuwania na akord.... żaden szef nie wrzeszczy wściekły na ciebie... weekendy, święta wolne, po pracy zamykasz drzwi i cześć, nikt nie zadzwoni w środku nocy z jakimś pytaniem czy sprawą itp...."
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
raffito
Pro User


Dołączył: 04 Paź 2010
Posty: 60

PostWysłany: Sro Sty 05, 2011 8:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co do dzwonienia w nocy to nie do końca tak jest. Ja mam telefon alarmowy (oczywiście "ku chwale ojczyzny") i już nie raz wyrywano mnie w środku nocy z jakimiś pierdołami (czasami akcja miała miejsce w innym województwie bo telefon jest dostępny w internecie Razz )
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 07 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sro Gru 07, 2016 11:15 pm    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sansei
Moderator


Dołączył: 27 Lis 2008
Posty: 774

PostWysłany: Sro Sty 05, 2011 5:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trza było nie brać albo wyłączyć (zawsze mógł się w nocy rozładować a zauważyć można to dopiero rano) Wink
Wg mnie do takiego telefonu to powinien mieć dostęp tylko samo szefostwo i osoby go zastępujące Wink, bo i tak jakby co to sprawa bez nich nie rusza zbytnio dalej Wink Laughing
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum sanepid.forumoteka.pl Strona Główna -> Co nas boli Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3
Skocz do:  
Szybka odpowiedź
Użytkownik:
Wynik działania: 4+2 =


 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group